chlorofil 1Zielony karnawał - Grafika komputerowa - Mariusz Kowalski

 

Zielono mi. Malowana lala zielenią. Z chlorofilem mi do twarzy.
Zielono mi a jeszcze wiosny brak.

Miałam w tym roku dylemat podczas karnawału, za co się przebrać.
Z pewnością miało być zabawnie, więc wymyśliłam może za warzywo?
Oooo taka pokrzywa?
Nieee... Nikt nie podejdzie z obawy, że mogę poparzyć.
Natka pietruszki?
Jeszcze szybko zwiędnę.
A może brokuł?

To będzie heca, sylwetka nawet pasuje. Długa, cieńka i głowa wielka.
Zabieram się za szycie? 
A czemu akurat zielone?
Ma być pozytywnie i wesoło bo zielenizny zimą jest mało, zieleń kojarzy się pozytywnie bo jest kolorem nadziei, oczy odpoczywają gdy patrzymy na zielone. Kolor zielony wprawia w dobry nastrój.
Hmm... Może dlatego amerykańskie dolary są zielone?
Masz w ręku od razu ci lepiej.

Jednak prawdziwy powód mojego przebrania jest jeszcze inny. Naturalny.

Rzucam pomysły na szalę i ważę.
A może jednak przebrać się za wampira?
Zmodyfikowanego.
Taki wegański wampir?
Zamiast czerwonej pić będę zieloną krew. 
No masz... jak każda typowa baba - zdecydować się nie mogłam, ale w końcu
WYBRAŁAM!!!

Wegański wampir wygrał!

I tak już zostało.
Na ostatnim karnawałowym balu robiłam za Wegańskiego Wampira.

Piłam chlorofil!

To był strzał w dzisiątkę!
Powodzenie miałam niesamowite.
Który chłop wysiadał ze zmęczenia leciał do mnie i prosił. Daj łyka.
I wszyscy hasali do końca balu.
I nie tylko... ? 

Dlaczego chlorofil!
Brak słońca Zimą, więc jesteśmy słabi, zmęczeni i poszarzali. Zimą wszyscy jesteśmy wampirami. Trochę wspak taki wampir z zielonym płynem, ktoś powie, ale zdanie zmieni kiedy pozna bliżej chlorofil, zresztą świat wywraca się do góry nogami, więc wszystko można zmienić, odwrócić, zmodyfikować. Siebie również.

Ale dlaczego chlorofil u wampira?
Wampir to na słońcu nie przebywa, dlatego jest blady i słaby.
Czyli zimą w naszym klimacie to prawie każdy zmienia się w wampirka.

Chlorofil nazywany jest właśnie Zieloną Krwią bo w budowie jest podobny do ludzkiej hemoglobiny.
Różnica pomiędzy chlorofilem a hemoglobiną jest taka, że cząsteczka chlorofilu zawiera atom magnezu
w hemoglobinie w tym samym miejscu jest atom żelaza. Cała reszta idealnie to samo. 

Jak to się dzieje, że zielone jest zielone? 
Skąd nazwa chlorofil?

Słowo chlorofil pochodzi od gr. khloros co oznacza zielone światło i phylon oznaczające liść.
Chlorofil jest zielonym pigmentem, który absorbuje światło słoneczne i przekształca je w energię chemiczną. 
Interesuje go wysoka energia, więc żarłocznie korzysta z ultrafioletu/fioletu i podczerwieni/czerwieni.
Zieleń jako nieprzydatną - odbija.
Dokładniej na końcu w Bazie wiedzy.

Chlorofil dotlenia organizm, ponieważ doskonale wiąże się z tlenem.
Dzięki temu nie odczuwamy zmęczenia, które zimą przez brak słońca wielu ludziom doskwiera.
Dotleniony organizm również lepiej radzi sobie z oczyszczaniem.

Chlorofil reguluje gospodarkę kwasowo-zasadową i stymuluje rozrost dobrych bakterii jelitowych, dzięki czemu układ pokarmowy lepiej pracuje i podnosi odporność naszego organizmu.

Ale to nie koniec
nasza “zielona krew” to bogactwo witamin A, B, D i E, wspiera produkcję czerwonych krwinek, więc wskazana jest anemikom. Chlorofil również zalecany jest w stanach zapalnych, zapaleniach zatok, jamy ustnej, czy chorobach wirusowych i grzybiczych.

Zzielenieję, tylko ze złości.

To znane powiedzonko, wielu z nas używa no i niestety jak się złości to zielenieje, a mówiąc potocznie - blednie.
Takie życie.
Dlatego trzeba się wspierać by mieć siłę, zdrowie i dobry wygląd.

Zamiast solarium i samoopalacza pij chlorofil
Po co się smażyć w solarium i smarować samoopalczem. Jest lepszy, łatwiejszy sposób BEZ PAĆKANIA i wydawania kasy na smażenie się, bez skóry  jak burak po opalaniu, popękanych naczynek, piegów i przebarwień. Jeżeli chcemy mieć ładną lekko opaloną skórę trzeba włączyć do diety chlorofil. A gdzie chlorofil występuje?

Czym chata bogata bo u mnie sałata
Chlorofil nadaje skórze zdrowego kolorytu, ale trzeba pamiętać, że od zjedzenia sklepowego brokuła, ogóra, czy sałaty nie będziemy mieli śniadej cery. Zresztą dla osiągnięcia efektu trzeba by codziennie w znacznej ilości spożywać zielone warzywa i to bezwzględnie EKO, bo możemy zrobić sobie więcej szkody, niż pożytku.

Inną kwestią pozostaje - ile kto zmieści do brzucha zieleniny, bo nie wszyscy żywią się tylko warzywami.
Dla uzyskania widocznego, zdrowotnego efektu musimy użyć skoncentrowaną formę chlorofilu do rozcieńczenia, lub w  kapsułkach.

Tak jak w przypadku witamin, czy minerałów, np. witaminy C, czy magnezu. dla uzupełnienia niedoboru dawka profilaktyczna nie będzie wystarczająca, a tym bardziej efektywna. Każdy z nas jeżeli stosuje zbilansowaną dietę zazwyczaj wypija lub zjada zielone warzywa, w których występuje chlorofil, ale te dawki nie są wystarczające, żeby przynieść efekt terapeutyczny. Tak jak zjedzenie miseczki czarnej porzeczki czy wypicie napoju z cytryną nie wyleczy nas z przeziębienia.


Pytanie - Który najlepszy?

Odpowiedź nie będzie jednoznaczna, najlepszy będzie ten, który jest bezpieczny, sprawdzony, odznacza się wysoką jakością i odpowiada naszym potrzebom.

Nie wszyscy są amatorami zielonych soków, nie wszyscy mają do tego odpowiedni sprzęt, czas, miejsce. Żeby przyrządzić odpowiedni napój trzeba zadbać o zdrowe -eco składniki, w szczególności zimą pozyskanie takiej zielenizny nie jest proste. Do tego trzeba przyrządzić i spożyć. Chlorofil w kapsułkach jest rozwiązaniem dla tych, którym brakuje miejsca, czasu i apetytu na sokową terapię, jak również tym, którzy nie mają dostępu w okresie jesienno - zimowym do świeżych warzyw no czyli prawie wszyscy.

Jak pić Mleko to tylko zielone?!
Taką nazwą określa się napój na bazie chlorofilu, choć właściwie nie rozumiem nazywaniem czegoś czym nie jest. Skąd mleko? Po prostu to zielony napój, możemy wybrać wersję w kapsułkach i wsypać zawartość lub w kroplach do rozcieńczenia.

Krew zielona wypita
Wampirze zielone łowy się udały.
Ofiara taneczna, czyli ja, też dała radę tańcować do rana.
Panowie szaleją do teraz.  
Na zielonych drinkach wszyscy zasuwają :-)

Najlepszy Chlorofil
znajdziesz tutaj

Efekt gwarantowany!

 

Baza wiedzy - Komentarze - Ciekawe informacje

chlorofil
Chlorofile – grupa organicznych związków chemicznych obecnych między innymi w roślinach, algach i bakteriach fotosyntetyzujących (np. w sinicach). Nadaje częściom roślin (głównie liściom) charakterystyczny zielony kolor.

Funkcją chlorofili w organizmach przeprowadzających fotosyntezę jest wychwytywanie kwantów światła i przekazywanie energii wzbudzenia do centrum reakcji fotoukładu, skąd wybijane są elektrony, spożytkowane następnie w dalszych etapach fotosyntezy.Znaczna zawartość chlorofili w organizmach fotosyntetyzujących jest odpowiedzialna za ich zieloną barwę. Zielony kolor chlorofilu spowodowany jest wysoką absorpcją w czerwonej i niebieskiej części spektrum światła, a niską absorpcją w zielonej części spektrum światła (długość fali 500–600 nm).

absorbcja chlorofil

Wyróżnia się wiele rodzajów chlorofili. Najbardziej rozpowszechnione w przyrodzie to chlorofil A i chlorofil B występujące u wszystkich roślin przeprowadzających fotosyntezę.

Przekładając na język zrozumiały dla wszystkich
Chlorofil pochłania to co na fotce z lewej na niebiesko i filoetowo - wysokie częstotliwoci i dużo energii.
Chlorofil pochłania również światło o niskich częstotliwościach niosące ciepło.
Odbija jako niepotrzebną mu do niczego zieloną część widma i dlatego nasz roślinny świat jest zielony.
Sprytnie?

Dwa najpowszechniej występujące chlorofile, chlorofil A – niebieskozielony, chlorofil B – żółtozielony, stanowią przeważającą większość masy wszystkich barwników w organie fotosyntetyzującym.

Tak więc światło pada na liść, Zielone odbija się i mamy "zielono mi" pozostałe oddają swoją energię która...
Dalej to strasznie skomplikowane więc jeżeli chcesz to poczytaj tutaj https://pl.wikipedia.org/wiki/Chlorofile  
Upraszczając cały ten proces służy do wyprodukowania ATP bez którego nie ma życia.

A to nasze ATP to nie ATP World Tour Tennis tylko 
Adenozyno-5′-trifosforan - ATP

Adenosine triphosphate.qutemol

Adenozyno-5′-trifosforan, ATP (od ang. adenosine triphosphate; daw. adenozynotrójfosforan) – organiczny związek chemiczny, nukleotyd adeninowy zbudowany z adenozyny z przyłączonym wiązaniem estrowym w pozycji 5′-OH grupą trójfosforanową przyłączonej cząsteczki. Odgrywa on ważną rolę w biologii komórki jako wielofunkcyjny koenzym i molekularna jednostka w wewnątrzkomórkowym transporcie energii. Stanowi nośnik energii chemicznej, używanej w metabolizmie komórki. Powstaje jako magazyn energii w procesach fotosyntezy i oddychania komórkowego. Zużywają go liczne enzymy, a zgromadzona w nim energia służy do przeprowadzania różnorodnych procesów, jak biosyntezy, ruchu i podziału komórki. Tworzy się z adenozyno-5′-difosforanu, a przekazując swą energię dalej, powraca do formy ADP lub adenozyno-5′-monofosforanu (AMP). 

Cykl ten zachodzi bezustannie w organizmach żywych.
Niewiele z tego zrozumiałam, ale dla mnie ważne i ciekawe jest że

Człowiek każdego dnia przekształca ilość ATP porównywalną z masą swego ciała.

Został wykryty w roku 1929 przez Karla Lohmanna. Po raz pierwszy został otrzymany syntetycznie w roku 1948 przez zespół Alexandra Todda w wyniku kolejnych fosforylacji adenozyny za pomocą chlorofosforanu dibenzylowego (BnO)2P(=O)Cl[9][10][11]. W przekaźnictwie sygnałów ATP bierze udział jako substrat dla kinaz fosforylujących białka i lipidy, na przykład cyklazy adenylanowej, przekształcającej ATP w drugi przekaźnik, cykliczny AMP (cAMP). Stosunek pomiędzy ATP i AMP jest używany przez komórkę jako wskaźnik ilości posiadanej energii, co pozwala kontrolować produkcję i konsumpcję ATP[12]. Oprócz tego ATP jest włączany przez polimerazy w kwasy nukleinowe podczas transkrypcji.
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Adenozyno-5%E2%80%B2-trifosforan


Najlepszy Chlorofil
znajdziesz tutaj

Efekt gwarantowany!






 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

beta cruenta plusNie bądź burak - pij Zdrowe buraki Beta cruenta Plus - Grafika komputerowa - Mariusz Kowalski

Nie bądź burak - moce, siły przybywajcie
Ostatni dzwonek, jeszcze chwila spokoju i zaraz się zacznie, czuję już choć nie chcę i chłonę jak gąbka emocje, taką mam przypadłość nieuleczalną. Strasznie mnie to wkurza zwłaszcza, że nie jestem zwolennikiem przedświątecznego szału, zamiast wytrzepanego dywanu i kształtnie ulepionych pierogów wolę spokój. No ale mogę sobie chcieć, rzeczywistość jednak jest inna.

Studium obserwacji przedświątecznych
Wszędzie już są kolejki ok. normalne ok, w końcu święta. Tylko dlaczego tak chamiejemy, na tych zakupach, jesteśmy nerwowi, sapiemy, dyszymy, no jak przysłowiowe buraki się zachowujemy, zapominamy o prostych zwrotach, elementarnych, dzień dobry, proszę, dziękuję, przepraszam, szczególnie do Pań w kasie. 

Nie rozumiem, podchodzę kłaniam się, norma , amnezja nas dopada, czemu na targowisku stojąc na mrozie, w deszczu nie wściekamy się tylko czekamy i jeszcze utniemy pogawędkę, a w markecie to juz krzyk jak przed nami 2 osoby i już rzucamy mięsem nie tylko na taśmę? Sklepy wielkopowierzchniowe zdejmują z nas kulturę osobistą? Hmmm? 
A może to wysiłek chodzi? 
Oszczędzamy się?
No to ok. Trzeba siły, wzmocnienia, power’a?
No to macie. 
Porzuć ekonomię kultury.

Nie bądź burak, pij buraki! 
Jam nie burak, nie czerwona i nie okrągła, nie we fraku i bez cebulki, jak w piosence tańcować nie będę, choć w sylwestrową noc z kimś we fraku w tańce pójdę na parkiecie hołubce wywijać choćby w wyobraźni. 

A wcześniej muszę mieć siłę do zatachania prezentów pod choinkę i kilku kilogramów kiszonej kapuchy z targu do potraw. No i jeszcze musi wystarczyć na mieszanie w garach. Siły już mi brakuje, a do tego zimno. Dlatego, jak co roku, zaczynam swoją kurację. 
Pyszną i odżywczą, buraczaną i smaczną ma się rozumieć. 

Podobieństwo jednak jest. Ja i burak mocno chłoniemy z otoczenia.
Wrodzona wrażliwość? 
Buraki, choć bardzo zdrowe mają wadę niestety (oprócz tej barwiącej), chłoną wszystkie niekorzystne substancje z otoczenia. Toksyny, środki ochrony roślin (podobnie jak jabłka, winogrona, marchewki) zatem co ze zdrowiem? W przypadku zdrowia jestem bezkompromisowa, dlatego produkty muszą być sprawdzone i bezpieczne.

Aha... Jakby ktoś chciał pośpiewać to proszę... tekst niżej :-)

Siła i moc buraka. Magia różowego proszku.
Nie jem śniadań, nie i już. Nie lubię, po prostu. Poranek rozpoczynam wodą z cytryną lub octem jabłkowym, czasem z wodą utlenioną, a potem coś ciepłego, albo kawa. Ale od kilku lat na śniadanie jadam odżywczą Beta Cruentę. 
Daje lepszego "kopa" (nie mylcie z pobudzeniem), niż 5 śniadań zjedzonych naraz, a w tyłek nie idzie :). 

Beta Cruenta Plus to poddany liofilizacji i micelizacji burak z aronią. 
Teraz muszę wyjaśnić dlaczego jest taki niezwykły.

No to lecimy z definicją
Liofilizacja to bardzo zaawansowany proces produkcji, który polega na zamrożeniu produktów żywieniowych do temperatury około -40°C, co sprawia, że zostają zlikwidowane bakterie chorobotwórcze i pleśń. Zostają zatrzymane także procesy fermentacyjne. Następnie zamrożone produkty umieszczane są w próżni (0.001hPa) i w sposób kontrolowany podgrzewane i suszone w celu sublimacji wody. Dzięki temu lód przechodzi bezpośrednio w parę wodną z pominięciem stanu ciekłego. Wraz z parą wodną usuwane są wszelkie zanieczyszczenia! 

Wytworzone produkty zachowują swoje najcenniejsze składniki takie jakie jak witaminy, białka, składniki mineralne,. Mają one postać sypką, co ułatwia ich przechowywanie i transport. Po zetknięciu z wodą odzyskują swoje właściwości (zapach, smak i kolor), zachowując strukturę komórkową.

Liofilizacja
Liofilizacja została opracowana w Stanach Zjednoczonych już w latach 50-tych XX wieku na zlecenie rządu, dążącego do wyprodukowania lekkich wagowo i bogatych we wszystkie składniki odżywcze racji żywnościowych dla astronautów i wojska. 

Współcześnie liofilizacja jest wykorzystywana przez zaawansowane technologicznie firmy komercyjne w celu produkcji specjalistycznych produktów żywnościowych przeznaczonych dla szerokiej grupy odbiorców od sportowców, przez kobiety w ciąży, małe dzieci, które stronią od warzyw i owoców po osoby z problemami zdrowotnymi. Doskonale służą zdrowiu i odżywieniu organizmu. Produkty spożywcze poddane procesowi liofilizacji zachowują swoje pierwotne właściwości i wartości takie jak enzymy, aminokwasy, witaminy oraz minerały.

Micelizacja
Micelizacja to proces polegający na rozdrobnieniu substancji rozpuszczalnych jedynie w tłuszczach do postaci łatwo przyswajalnej przez środowisko wodne organizmu. Dzięki temu organizm może wykorzystać odżywcze właściwości danej substancji. Jako że system transportu substancji w ciele "opiera się na wodzie", przyswajanie substancji rozpuszczalnych w tłuszczach jest utrudnione. Organizm z pomocą kwasu żółciowego i innych substancji trawiennych, buduje tzw. micele do których dołączane są substancje rozpuszczalne w tłuszczach w celu ich wchłonięcia. Wskaźnik wchłonięcia jest tu dość niski - 25 - 30%.

Przy pomocy micelizacji substancji rozpuszczalnych w tłuszczach mogą zostać wytworzone najmniejsze micele już w produktach spożywczych, które łatwiej dostarczą organizmowi witaminy rozpuszczalne w tłuszczach. W porównaniu z witaminami syntetycznymi witaminy zmicelizowane wchłaniają się 5-cio krotnie efektywniej.

Micelizacja owoców i warzyw powoduje, że witaminy rozpuszczalne znajdujące się w nich, także przyswajane są o wiele łatwiej jak w produktach niemicelizowanych.

Czas świąt i Pełna rozpusta. 
Poddaje się tradycyjnym procesom. Rozpuszczam się w tłuszczach - micelizuję się. Nie zamarzam, a liofilizacji doświadczam.

Składniki liofiliozowanego i micelizowanego buraka dostarczają tyle substancji odżywczych, że od kilku lat nie wiem co to przeziębienie, kaszel, mimo, iż regularnie przemarzam i przemakam.

Beta Cruenta Plus błyskawicznie uzupełnia niedobór żelaza!
Dlatego anemicy, weganie i wegetarianie, osoby po chemioterapii, radioterapii, z zaburzeniami krążenia, z niedokrwistością, białaczką, hemofilią, dzieci nie jadające owoców i warzyw, osoby z obniżoną odpornością powinny koniecznie sięgać po taki napój. Działa on wzmacniająco, jest delikatny dla żołądka i do tego smaczny.

1 łyżka Beta Cruenta Plus
zastępuje 150 g surowych warzyw i owoców!

Bez zanieczyszczeń! 

Po co aronia?
Zawarta w Beta Cruencie aronia, zawiera witaminę C, która pozwala łatwiej przyswoić zawarte w buraku żelazo. Uzupełnia poziom witaminy C, ale w przypadku jej niedoboru w organizmie trzeba sięgnąć dodatkowo. 

Beta Cruenta Plus można stosować na ciepło i na zimno. 
Czyli zimą taki gorący kubek, a latem można z kefirem przyrządzić chłodnik.

Doraźnie osobom, 
którym zaszkodzi hurtowa świąteczna ilość płynów wyskokowych też polecam.

W eleganckim prezentowym opakowaniu
Beta Cruenta Plus

Pisząc to jestem już po moim ciemno różowym napoju, 
a nogi pod stołem już roztańczone.
Do wieczora nie minie.

Buraczek, buraczek
czerwony miał fraczek
z cebulką tańcował
nóżek nie żałował
cebulka, cebulka
okrągła jak kulka
potańcować chciała
buraczka wybrała
buraczek….

Buraki piła, pisała,
śpiewała i tańcowała,
Nóżek nie żałowała 

Karolina Kamińska

A teraz tak zupełnie poważnie.
Prawie naukowo.
Buraki używane do produkcji Beta cruenta Plus hodowane są na najczystrzych terenach w Polsce,
więc nie dość, że liofilizacja oczyszcza produkt ostateczny z wszelkich nie ekologicznych "cywilizacyjnych"
brudów, to sam materiał wyjściowy jest doskonałej jakości.

Producent bardzo dba o jakość swoich wyrobów
i systematycznie sprawdza ją w niezależnym laboratorium.
Ostatnia kontrola jakości Beta cruenta Plus 2017-10-27
Certyfikat Tutaj >>>     

Beta cruenta Plus
Możesz pić spokojnie.











olej rzepakowy

Olej rzepakowy - Grafika komputerowa - Mariusz Kowalski


Hej chłopaku daj rzepaku kwiat

Kwiaty lubię, żółte również, szczególnie jak rosną na polach i łąkach, ale te od rzepaku niekoniecznie. Woń kwiatów niezupełnie mi odpowiada. Ale nie o kwiatach pisać będę, kwiaty niech rosną i dają nam zdrowie w postaci oleju rzepakowego, nierafinowanego i zimnotłoczonego, który jest mało doceniany w naszej diecie.
Dlaczego? Bardziej dbamy o jakość oleju silnikowego do samochodu, niż o jakość tłuszczów w naszej diecie.

Hejt rzepakowy
Jestem przeciwnikiem hejtu, choć on też daje popularność. Jednak w przypadku oleju rzepakowego rafinowanego, który do wszystkiego wykorzystuje wiele, nawet bardzo wiele osób hejt jest uzasadniony. I jego popularność co do spożycia należy zmniejszyć, a nawet wykluczyć ze swojej diety. Informacje o szkodliwości olejów rafinowanych dobiegają zewsząd, więc nie widzę głębszego sensu, żeby je opisywać.
Właściwości mają - tylko szkodliwe dla Zdrowia.
Niektórzy stwierdzą, że tani i dlatego kupują.
Odpowiadam
do smażenia mięsa, czy tego co wymaga wysokiej temperatury i długiej obróbki termicznej, kupujcie lub sami róbcie smalec - taniocha.
Do sałatek i warzyw świeży używaj zimnotłoczony nierafinowany olej Rzepakowy.
Jajka smaż na oleju kokosowym lub maśle klarowanym. 
Oczywiście wielu lubi jajecznicę, czy sadzone usmażone na świeżym dobrym masełku.
Można, ale na małym ogniu.  
Powiedzmy sobie szczerze
cena prawdziwego masła nie zachęca do spożywania, bo w ostatnim czasie tak wzrosła, że to nieporozumienie. Chyba celowo dąży się do takich zaporowych cen by społeczeństwo kupowało margaryny, bo to się zwróci jak ludzie będą chorować.

To co, poprawia się jakość życia Polaków, czy jakość Chorób?
Kogo stać obecnie na tak drogie masło?
Może tych, którzy mają kilkoro dzieci? Państwo wszak "plusowo" pomaga.

Żyły i kanaliza wspólny mianownik
Zarówno żyły jak i kanaliza zapychają się. Dlaczego takie porównanie? Bo w przypadku jednego i drugiego widok jest obrzydliwy. Żyły przez stosowanie utwardzonych roślinnych tłuszczy poddanych rafinacji w wysokiej temperaturze tak właśnie wyglądają. Wszystkie margaryny, pseudo masła o obniżonej zawartości tłuszczu z dodatkiem roślinnych tłuszczów, oleje rafinowane właśnie mają taką funkcję zapychać. Te margaryny obniżające poziom cholesterolu również.

Tłusty chwyt marketingowy, no margarynowy
Tu z miejsca należy pogratulować temu kto zamiast sprzedaży margaryny za 3 złote wymyślił margarynę za 15 złotych, a nawet 20 - Na cholesterol. To prawie taka sama margaryna jak pozostałe, a jak się sprzedaje i z jakim zyskiem. Ha, jeszcze lepiej. Dodano do niej skrobię, konserwant i jakieś witaminy, żeby utrzymać przy życiu stosującego? No tak. Jak za szybko umrą to kto będzie kupował?
Obniży ci cholesterol, ale chyba pośmiertnie. Prędzej zejdziesz na zawał niż obniżysz takim świństwem cholesterol. Jak coś tak sztucznego, przetworzonego może wpływać prozdrowotnie. Totalna szmira.

Poniżej skład cud margaryny pro cholesterol - słuszny przedrostek pro bo działa. Prowadzi na cmentarz. Tłuszcz roślinny do smarowania pieczywa 35% z dodatkiem steroli roślinnych. Woda, oleje i tłuszcze roślinne, estry steroli roślinnych (12,5%)****, skrobia modyfikowana, serwatka w proszku, sól (0,2%), emulgatory (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, lecytyna), substancja konserwująca (sorbinian potasu), regulator kwasowości (kwas cytrynowy), aromat, barwnik (beta-karoten), witaminy A, D, E, B6, B12, kwas foliowy.
Zawartość tłuszczu 35%. 
**** odpowiada 7,5% steroli roślinnych.

Majonezy i sosy z wysp tysiąca chorób
No to mniam kepabik jakże zdrowy. Do niego stos surówek i sru kupa sosu, aż cieknie, nie byłoby tak źle, gdyby te sosy czosnkowe i o dziwnych nazwach były na bazie "porządnych" tłuszczy. 
Jest podróż, tankowanie na stacji paliw musi być Hot Dog przypieczona buła - ze wspaniałym dodatkiem akrylamidu, no i parówa o tajemniczej jakości z sosem spóła. Czyli smaczna trójca. Czyni cuda w wątrobie i nie tylko.

Przelizane zdrowie. Bryła tłuszczu do lizania
Zdrowie można sobie zlizać słodkimi lodami, takimi powszechnie dostępnymi, z dużych koncernów. Jaki tam jest skład? Jak przebrniecie do końca to oklaski. Taaakie bogactwo składników, tłuszczów utwardzonych, substancji, że hoho! Ale jest jeden plus! Wszy wam nie grożą, jeżeli lubicie lody waniliowe, bo można też znaleźć w takich lodach komponent do ich niszczenia.

Główny składnik lodów przemysłowych to cukier, lub jeszcze bardziej zdradziecki, ale ładnie i bezpiecznie brzmiący, bardzo tani Syrop glukozowo-fruktozowy - szczególne zagrożenie dla wystąpienia nadwagi i otyłości.

Lody przemyslowe to słodkości plus utwardzone tłuszcze roślinne, od cholery sztucznych aromatów i zagęstników. Mam wrażenie, że to mydliny. Jak takie posmakujesz, to czujesz się jak bańka mydlana. Strach jak pryśnie.

Dobre lody to kilka składników podstawowych: śmietanka, mleko, jajka, cukier i dodatki, typu czekolada, czy owoce. I tyle wystarczy. 
Fakt że są droższe, ale smak niepowtarzalny. Lepiej jest zjeść mniej i coś co rzeczywiście jest lodami, niż sztuczne g... , które obciąża pracę wątroby i trzustki mnóstwem chemii. Nie zapychaj żył maluchom, daj im dobry start w przyszłość, a nie przyczynek do chorób.

Zwracajmy też uwagę na lody rzemieślnicze. To, że zdecydowanie różnią się smakiem od tych sklepowych nie znaczy, że mają nieskazitelny skład. Na wszelki wypadek sprawdź. Do tych z lodów z automatów też jestem sceptycznie nastawiona. Skład nie jest udostępniony w takich punktach. Może warto zapytać?

Poniżej kilka składników jakie można znaleźć w lodach:
- Glikol dwuetylenowy Składnik płynów przeciw zamarzaniu i produkcji rozpuszczalników farb używany jako substancja emulgująca, stosowana jako tani zamiennik jajek.
- Aldehyd C-17 używany do produkcji barwników, mas plastycznych i gumy, stosowany do produkcji lodów o smaku wiśniowym.
- Piperonal środek do niszczenia wszy - nadaje lodom smak waniliowy
- Octan etylu środek do czyszczenia skór i tkanin - nadaje lodom smak ananasowy
- Aldehyd masłowy składnik klejów kauczukowych - nadaje lodom smak orzechowy
- Octan amylu rozpuszczalnik farb olejnych - nadaje lodom smak bananowy
- Octan benzylu rozpuszczalnik soli azotanowych - nadaje lodom smak truskawkowy
oraz
- Aldehyd C-18, octan amylofenylowy, n-butylofenol, aldehyd weratrowy i wiele innych trująco brzmiących związków chemicznych.

Dlaczego wspomniałam o lodach?
To moja armata przeciw tym, którzy myślą, że Zdrowego oleju rzepakowego nie przełkną, a tą ohydliwą chemiczno tłuszczową bryłę mogą?

Wróćmy jednak do oleju rzepakowego.

Moc żółtego kwiatka. Lej dla smaku i na zdrowie
Olej rzepakowy zimnotłoczony i nierafinowany zawiera bogate źródło witaminy A, E, K i D2 która w organizmie przekształca się w D3. Olej rzepakowy ma najwięcej witaminy E z dostępnych na rynku olejów roślinnych ok. 26 mg na 100 gramów oleju. Dlatego dla zachowania młodości i pięknej skóry powinnyśmy go wdrożyć do codziennej diety.

Prawdziwy olej ma piękną jasno żółtą, słomkową barwę i jest smaczny. Oczywiście nie jakaś tam delicja i nie do picia szklankami, ale w połączeniu z sałatką, czy kapustą kiszoną bardzo dobrze smakuje. Można też dodać olej rzpakowy do twarogu zamiast śmietany. Oczywiście olej rzepakowy możemy dodać do innych surowych warzyw, lub polać te ugotowane.

Można też przygotować śledzie na oleju rzepakowym, ale należy pamiętać, żeby przyrządzona potrawa była w ciemnym miejscu. Jeżeli preferujemy przygotowywanie mięs, czy ryb na parze również możemy dodać do potraw przed spożyciem trochę oleju rzepakowego. Możemy dodając przyprawy również polać olejem pizzę, zamiast sosu kupnego czosnkowego(chyba, że zrobiony jest tylko na bazie donrego jogurti śmietany lub swojego majonezu, na bazie dobrego oleju i jajek). Polecam również stosowanie oleju rzepakowego do ryżu, kasz, makaronów, ziemniaków. Możemy też dusić (byle nie kogoś) na oleju rzepakowym. Olej nie zalega zbyt długo w żolądku, czyli nie odczuwamy jak przy niektórych tłuszczach efektu ciężkości. Choć zabrzmi to specyficznie Olej Rzepakowy nie jest "za tłusty".

Super mikstura na stawy i jelita
Osoby zmagające się z wszelkimi stanami zapalnymi, zapaleniem stawów, chorobami układu krążenia, stanami alergicznymi, przewlekłymi bólami również powinny go spożywać, w celu złagodzenia stanu zapalnego lub eliminacji. Najlepiej sporządzić miksturę: łyzka oleju i kurkumina z piperyną, jeżeli nie jesteśmy w stanie wypić olej bezpośrednio dodać miksturę np. do kiszonej kapusty, dostarczamy w ten sposób dodatkowo bakterie probiotyczne i błonnik, a przy tym kapusta ciekawie smakuje. To też świetne danie na odchudzanie.

Dlaczego tak?
Po pierwsze kurkumina nie rozpuszcza się w wodzie, a w tłuszczach.
Po drugie organizm lepiej ją przyswoi.
Po trzecie piperyna wmacnia działanie kurkuminy.

Na pikanie serduszka, mózg, dla cukrzyków
Olej rzepakowy również korzystnie wpływa na pracę serca po pierwsze ze względu na kwasy omega-3 i 6, utrzymujące właściwy poziom cholesterolu, jak również dzięki zawartym fitosterolom, które zmniejszają wchłanialność cholesterolu do krwi.
Olej rzepakowy również wspomaga utrzymać prawidłowy poziom glukozy, dlatego osoby chorę na cukrzycę powinny go stosować.

Olej rzepakowy to również doskonały środek na męczącą zgagę zmniejsza wydzielanie soku żołądkowego. Wpływa również na pobudzenie przemiany materii i zwiększa tym samym poziom energetyczny organizmu.

Żółte kwiatki dla mam i niemowląt
Olej rzepakowy szczególnie powinny spożywać kobiety w ciąży i niemowlęta od ok. 6 m-ca kiedy wprowadzamy do diety dziecka stałe pokarmy. Dodawajmy go do przecierowych zupek, oczywiście po ugotowaniu, jarzyn i mięsa. W ten sposób zapewnimy maluchom dobre tłuszcze, witaminy w szczególności witaminy E i bardzo ważną wspomnianą wcześniej witaminę D3.

Jeżeli cierpisz na suchą i łuszczącą się skórę prawdopodobnie masz znaczny niedobór kwasów tłuszczowych. Spożywanie regularne oleju pozwoli na odbudowę płaszcza lipidowego skóry, zmniejszając tym samym podatność na podrażnienia, alergię, uczulenia jak również zwiększy poziom nawilżenia skóry.

U nas nie spalisz dziewicy
Nie powracamy do średniowiecznych metod, ani nie będziemy przedstawiać rysu historycznego tego obrzędu. To po prostu tłumaczenie dosłowne oleju extra virgin. Popularna oliwa z oliwek ma wiele właściwości, ale kto z nas ma dostęp do świeżej nierafinowanej oliwy. Oliwa, która dociera na nasz rynek nie jest do końca tą, która jest znana ze swych właściwości i która spożywana jest w Grecji, we Włoszech czy Hiszpanii.

Wiele z nich jest podrobionych, błędnie oznaczonych. Cena również powinna wzbudzić naszą podejrzliwość, generalnie za litr oliwy zapłacimy 8 euro, na rynku polskim do 50 złotych. Oliwa z oliwek najlepsza jest niefiltrowana, zimnotłoczona, nie jest cedzona i jest mętna.  

Oliwa powinna być w butelce z ciemnego szkła, która ją chroni przed szkodliwym działaniem światła a na półkach sklepowych powinna być umiejscowiona z dala od źródeł ciepła.
Barwa oliwy powinna być zielonkawa lub lekko wpadająca w żółć. Jeśli jest w innym kolorze, np. pomarańczowym oznacza to, że oliwa się utleniła. Na dnie butelki powienien być osad, który świadczy, o tym, że nie była poddana filtracji.

Powinna również zawierać informacje na etykiecie:
Oliwa z pierwszego tłoczenia na zimno (włoski: olio extravergine;oliva estratto a freddo)
- di Categoria Superiore, czyli najwyższej kategorii (jakości)
- wskazany rodzaj oliwek, z których oliwa została wyciśnięta np. typ ogliarola, coratina (charakterystyczne dla południowych Włoch) oraz metoda ich zbioru (np. ręczna)
- termin ważności - max. 24 miesięcy, jednak już po półtora roku od daty produkcji oliwa zaczyna tracić swe wlaściwości
- pochodząca z małych tradycyjnych zakładów produkcyjnych (we Włoszech tzw. frantoio)

Generalnie zasadą jest, że im większa firma produkująca, im bardziej anonimowa etykieta, tym większe prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z mieszaniną różnych oliw lub do jej produkcji nie były użyte świeże oliwki, dojrzałe oraz, że proces tłoczenia nie odbywał się w odpowiedniej temperaturze. 

W jakim celu przywołałam oliwę z oliwek?

Bo tylko oliwa z oliwek extra virgine ma właściwości zdrowotne, a niestety taka jest trudno dostępna. Wspomniana extra virgin musi spełnić wiele wymogów.
Wielu producentów nas oszukuje. Poczytajmy nieco o wymogach jakie musi spełnić np. poziom kwasowości, który determinuje właściwość oliwy. Niestety cena oliwy dla większości z nas jest zaporowa, nic dziwnego. Dlatego wybierajmy to co jest dostępne i sprawdzone. Zwłaszcza, że olej rzepakowy ma zdecydowanie lepsze właściwości.

Jestem zdania, że powinniśmy spożywać  to co pochodzi z naszego regionu, klimatu bo to lepiej nam służy.

Pamiętajmy
tylko tłuszcze nierafinowane i zimnotłoczone, przechowywane w ciemnym szkle mają właściwości lecznicze, obróbka termiczna ich pozbawia.

Najzdrowszy klasyczny Olej Rzapakowy Eko
Olej rzepakowy zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe NNKT, głównie kwas oleinowy ok. 60%, linolowy ok. 20 % (omega -6) i linolenowy 10 % (omega -3), a więc w swym składzie jest bardzo podobny do oliwy z oliwek, która jednak zawiera mniej kwasów nienasyconych.

Ten nierafinowany olej rzepakowy ma w swoim składzie wszystkie zdrowotne elementy, które były w nasionach łącznie z wszystkimi mikrocząstkami. Ten olej nie jest nawet filtrowany i stąd często znajdziesz na dnie butelki Zdrowy osad. Właśnie te organiczne mikrocząstki zaczynają się tlić i powodują, że Olej Rzepakowy Eko nie lubi bardzo wysokich temperatur i zaczyna dymić.

W ostatnich czasach mechaniczna obróbka nasion rzepaku i technika filtracyjna poszły tak daleko, że zaprzyjaźniona firma wyprodukowała dwa filtrowane Oleje Rzepakowe, nie wymagające przechowywania w lodówce
Bio Olej Rzepakowy Uniwersalny Olandia
Bio Olej Rzepakowy o smaku masła Olendia  
i jeden taki na którym można spokojnie smażyć wszystko
Bio Olej Rzepakowy do smażenia  

Będę monotonna. Trudno... zazwyczaj wszyscy co dla innych chcą lepiej bywają nudni. W tym zakresie mi to nie przeszkadza bycie taką nudziarą.

Może zamiast bukietu kwiatów z różnych okazji podarować komuś porcję zdrowia w postaci oleju?

Zamiast z butelką alkoholu, lepiej wybrać butelkę oleju? Zawsze to idziemy z "flaszką", a że w niej jest olej?
Przecież składając życzenia zawsze życzymy Zdrowia.
Więc niech się spełnia :-)

Karolina Kamińska

PS:
Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak produkuje się przemysłowo marketowy olej "rzepakowy" przeczytaj artykuł na naszej stronie www.olej-lniany.net

Podsumowanie tego artykułu:
Argumentem na zakłamanie olejowo rzepakowej gałęzi przemysłu jest fakt, iż używając podczas produkcji tak wysokich temperatur (240 stopni C), producent zaleca nam jego stosowanie do smażenia w temperaturach 170-180 st. C. Powstały produkt nie ma nic wspólnego z olejem, który znajdował się w nasionach rośliny z której był pozyskiwany.

Nie bądź głupi! 
Nie daj się zabić!!
Nie kupuj trucizny, tylko dlatego, że tania!!!









 





hemorend strNie siedź w stresie na sedesie - Grafika komputerowa - Mariusz Kowalski

Hemorend - Zdrowy na hemoroidy trend.
Moda na hemoroidów pozbycie to w zdrowiu i radości życie.
Hemorend to patent gotowy, byś miał hemoroidy z głowy! 

Takie rymowanki nie mają na celu podejścia humorystycznego do tematu hemoroidów, ale rymy zapadają nam w pamięci. Hemoroidy to trudny, a przede wszystkim bolesny problem, który dotyka wiele osób w różnym wieku. Najlepiej pozbyć się hemoroidów i zapomnieć, że się hemoroidy miało.

Wstydliwy i bolesny problem. Gdzie tkwi w przyczyna?
Hemoroidy to temat wstydliwy dla wielu osób, nierzadko będący obiektem do żartów, ale jak chory ma iść do toalety to żarty się już kończą, a co gorsze oprócz strasznego bólu hemoroidy to również niebezpieczna choroba.

W telewizji jest mnóstwo reklam ze środkami na hemoroidy. Maści na hemoroidy, żele na hemoroidy, czopki na hemoroidy. Wiele programów, treści artykułów poświęconych jest tej tematyce. Głównie w zakresie doraźnym, czyli jak przynieść sobie ulgę w dolegliwościach, jednak trudno znaleźć informację jak dolegliwości się pozbyć.

Współczesna medycyna nie daje jednoznacznej odpowiedzi jaka jest przyczyna powstawania hemoroidów. Podaje się, że to zaparcia, brak aktywności fizycznej, charakter pracy, niewłaściwa dieta, wzrost ciśnienia w jamie brzusznej. Zalecenia jakie możemy usłyszeć to raczej doraźnie działające metody nie chroniące nas przed nawrotem choroby. Takie działania pozwalają nam zmniejszyć ją, albo czasowo wyeliminować hemoroidy. Ci którzy raz mieli z tym problem wiedzą, że problem nawraca.

Siad na miskę, smarowanie, lub krojenie. Co wybierasz?
Współcześnie i tradycyjnie stosuje się kilka metod w chorobie hemoroidalnej.
WSZYSTKIE PREZENTOWANE METODY NIE ELIMINUJĄ PRZYCZYNY, LECZ WALCZĄ ZE SKUTKAMI HEMOROIDÓW. CZAS TO ZMIENIĆ!
Poniżej skrócony opis metod pozornego leczenia hemoroidów.

Leczenie tradycyjne
Nasiadówki z kory dębowej, która wysusza i obkurcza naczynia, kojący napar rumianku, lub oczaru wirginijskiego, który ma moc bakteriobójczą, ściągającą a nawet zasklepiającą ranki, które często towarzyszą hemoroidom.

Kobietom w ciąży, które często mają hemoroidy nie wskazane są nasiadówki ulgę przynosi przecieranie okolic odbytu ciepłą torebką czarnej herbaty. Tanina zawarta w liściach herbaty działa obkurczająco i wysuszająco. 

Leczenie farmakologiczne
Tabletki, które działają ochronnie na naczynia krwionośne, wzmacniając je i zmniejszając ich przepuszczalność, o działaniu wspomagającym w chorobie hemoroidalnej. Maści i czopki na hemoroidy. Wiele z nich zawiera sterydy, które przy stosowaniu dłuższym niż 14 dni powodują, że skóra staje cieńsza.

Leczenie zabiegowe
Z chorobą hemoroidalną stosuje się również szereg zabiegów m.in.: podwiązywania gumką, zabiegi chirurgiczne, skleroterapia. Niestety jest to metoda doraźna i niesie również za sobą powikłania i ryzyko. Zabiegi usuwają skutki, lecz nie eliminują przyczyny i najczęściej hemoroidy powracają. 

Rodzaje hemoroidów. Stadia choroby hemoroidalnej.
Powieje nudą informacyjną, może jednak nie? Trochę wiadomości jest niezbędne, w głowie zawsze zostanie, coś się gdzieś wykorzysta. Nie życzę oczywiście by musiało. Jednak hemoroidy to problem, który jest dookoła i występuje w każdym wieku. Może komuś przynajmniej coś poradzimy i nie będzie musiał męczyć się pytaniami w wystarczająco kłopotliwej sytuacji.

Na początku trzeba przedstawić rodzaj występujących hemoroidów.
Dzielą się one na wewnętrzne i zewnętrzne.
Hemoroidy wewnętrzne – mniej bolesne w trakcie okresu chorobowego, objawiają się głównie krwawieniem z odbytu, a ból pojawia się przy wypróżnianiu.
Hemoroidy zewnętrzne – nabrzmiałe chorobowo guzki krwawnicze wypadają poza odbyt, a w stanie zaawansowanym chorobowo nie ma możliwości przywrócenia ich na swoje miejsce. Wówczas występuje silny ból i obrzęk, któremu często towarzyszy krwawienie.
źródło http://hemorend.pl/hemoroidy-co-to-takiego/

Jak każda choroba ta również ma swoje stadia.
Początkowo nie odczuwana zbytnio, objawy hemoroidów są mało wyraźne i możemy funkcjonować. Z czasem, jak każde nieleczone schorzenie, przechodzi w kolejną fazę.

Choroba hemoroidalna przebiega w różnych stadiach:
I. Stadium
Pojawia się wyraźnie odczuwalne swędzenie okolicy odbytu. Małe hemoroidy tylko sporadycznie wystają spod śluzówki. Bywają bezobjawowe, lub czasem krwawią, głównie podczas wypróżniania.

II. Stadium
Podczas oddawania stolca hemoroidy występują z odbytu, jednak samoistnie wracają z powrotem. Pojawia się ból i krwawienie. Objawy dają się zauważyć po jasnoczerwonej krwi na stolcu, lub na papierze toaletowym.

III. Stadium
Hemoroidy, które wcześniej miały zdolność samoistnego powrotu na swoje miejsce wymagają, aby wsunąć je do środka manualnie. Jednak coraz częściej hemoroidy wypadają z powrotem. Krwawienie i ból w tym stadium występują jeszcze częściej niż w poprzednich stadiach.

IV. Stadium
Hemoroidy osiągają znaczne rozmiary. Stale wystają przez otwór odbytu, a po oddaniu stolca nie mogą wrócić na swoje miejsce. W tym stadium, często wystaje również część śluzówki odbytu, przez co w jego okolicy tworzy się bardzo wrażliwe miejsce. Powstaje zapalenie, któremu towarzyszy uciążliwy ból.
źródło http://hemorend.pl/hemoroidy-co-to-takiego/

Ktoś mnie wyśledził?
Nie to, że chodzą za mną jakieś typki spod ciemnej gwiazdy, detektywi lub dostałam śledziem, albo ktoś mnie pozbawił śledziony. Jednak o śledzionie będzie tu mowa. Dlaczego? Bo to ona m.in. jest tutaj winowajcą, a właściwie to zaburzenia funkcjonowania śledziony są przyczynkiem do powstania hemoroidów.

Śledziona w tabloidach. Gdzie jest?
Niestety mało się poświęca uwagi funkcji śledziony. Wszędzie trąbią o wątrobie, trzustce, a śledziona zapomniana i nikt nie chce jej popularności. A gra też rolę pierwszoplanową w organizmie. Nawet aplikuje do tytułu roli oscarowej.

Śledziona znajduje się w jamie brzusznej otoczona otrzewną w lewym podżebrzu pomiędzy 9 a 11 żebrem.

Śledziona na czerwonym dywanie - czas pokazać gwiazdę niemego kina.
Nie słyszymy jej, nie widzimy, a jednak jest.
Flesze włączone to strzelamy. Prezentację czas zacząć.

Śledziona rządzi bo ma wielką władzę. Śledziona rządzi naszą krwią.
Po pierwsze ułatwia przepływ krwi i magazynowanie energii.
Nie dopuszcza, by krew wydostawała się poza żyły i tętnice.
Zasysa krew w celu jej oczyszczenia, czyli "stare" i mało wydajne erytrocyty, oraz trombocyty, czyli płytki krwi są przez nią niszczone i trafiają do wątroby stając się składnikiem żółci. 
Śledziona szczególnie intensywnie pracuje, gdy nasz organizm dopadają wirusy, bakterie.

Dbaj o śledzionę póki ją masz.
Dlaczego jest taka ważna? Można bez niej żyć.
Śledziona gromadzi tak ważne dla naszego organizmu "komórki monocytów", produkowane przez szpik kostny, bez których nie przeżylibyśmy zawału serca, ani żadnej poważnej choroby zakaźnej.

Funkcją śledziony również jest obrona organizmu przed utratą ciepła, ale istotną jej cechą jest udział w tworzeniu limfocytów, komórek odpornościowych niezbędnych do walki z zakażeniami.

Są tacy, co jej nie mają śledziony i żyją.
Tak, ale mają niższą odporność i są podatni na choroby, lub się z nimi nieustannie zmagają.

Jeździsz na "chrzczonym" paliwie.
Krew to życie, krew to nasze paliwo. O ile o jakość paliwa samochodowego dbamy, w końcu płacimy ciężkie pieniądze, jak wlejemy do baku byle co, to Wszystkie podzespoły zaczną w końcu "siadać" - psuć się. Koszty naprawy auta są kosmiczne. Tak samo jest z naszą krwią, jej zła jakość wywołuje szereg zaburzeń i chorób.
O ile samochód naprawimy, lub sprzedamy, to ze zdrowiem tak niestety nie jest.
Bo Krew to życie, krew to nasze paliwo, ale bardzo mało osób wiąże jakość krwi z powstawaniem hemoroidów, ze śledzioną. Zaburzenia funkcjonowania śledziony prowadzą do obniżenia jakości krwi.
Marne paliwo - po pewnym czasie pojawiają się defekty.
Bardzo często jako pierwszy - Hemoroidy.
Gdzie znajdziesz pomoc?
Hemorend, czyli...
Pozwolisz, że zarymuję?

Nie siedź w stresie
na sedesie!
Hemorend.

Wschodnia mądrość. W służbie ludzkości.
Zioła i składniki roślinne wykorzystywane były od starożytności. Receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie zachowały się po dziś dzień. Skład Hemorendu to tylko naturalne składniki, które po prostu działają.

Formuła Hemorendu to roślinne składniki, z których każdy do spełnienia ma inne zadanie. Żaden nie znalazł się tam przypadkowo. Wyliczam poniżej.

Korzeń dzwonkowca chińskiego, Korzeń traganka, Korzeń dzięgla chińskiego, Nasiona lotosu, Nasiona łzawicy ogrodowej, Skórka mandarynki, Korzeń lukrecji. Każdy ze składników opisany jest na końcu artykułu.

Masz coś do stracenia oprócz zdrowia i pieniędzy?
Tak. Hemoroidy, ból i cierpienie.
Nie dowierzasz, bo już wszystkiego masz dosyć, jesteś zmęczony tym problemem? 
Nic dziwnego. Spróbuj Hemorend. Jedyne co ryzykujesz to powrót do zdrowia.

Oczywiście musisz sobie narzucić kolejny rytuał, ale wierz mi nie jest on uciążliwy, a na pewno mniej niż posiadanie hemoroidów. Spróbuj przez 1 miesiąc, a najlepiej to przez 3 miesiące, bo tyle trwa zalecana przez producenta kuracja.
To nie jest skomplikowane. Wysypujesz zawartość saszetki prosto do ust, popijasz 1 szklanką wody i tak 3 razy dziennie. Po kilku dniach odczujesz już ulgę, a na pewno odczujesz ją będąc w toalecie, bo Hemorend zmiękcza stolec. Eliminuje pieczenie i swędzenie.

Śledziona - pomijana wielkość i siła oddziaływania.
Pisałam wyżej, że nieprawidłowa, osłabiona praca śledziony powoduje również inne schorzenia takie jak obniżenie, lub wypadanie macicy, pochwy, wypadanie odbytu, oraz zapadnięcie żołądka.
Brzmi to strasznie, ale wielu boryka się z tymi problemami.
Okazuje się, że Hemorend również  jest skuteczny w walce z wieloma schorzeniami dzięki aktywizacji pracy śledziony.
 
Pamiętaj
profilaktyka i naturalne leczenie są zawsze tańsze, niż borykanie się z chorobą, podporządkowywanie jej całego życia i stosowanie wyniszczających leków, które niestety nie zawsze pomagają.

Jeżeli Ciebie ten problem nie dotyka bezpośrednio, to rozejrzyj się czy ktoś obok, z rodziny, lub znajomy nie potrzebuje pomocy w tym zakresie i podsuń mu dyskretnie informacje o Hemorendzie. Może skorzysta, może nie, ale to zawsze, nie chcę używać słowa nadzieja (choć wiara jest potrzebna w to co się myśli, mówi i czuje, a przede wszystkim robi w każdym aspekcie życia), to furtka, drzwi, alternatywa. Wyjście z bolesnej sytuacji.

hemorend na hemoroidy

 

Nie siedź w stresie
Na sedesie!
Hemorend

1 opakowanie 20 saszetek - 75 zł.
Podstawowa kuracja obejmuje 3 opakowania preparatu.

Hemorend
3 opakowania - 60 saszetek - 210 zł.

Skład Hemorend:

Korzeń Dzwonkowca chińskiego,
łacińska nazwa Radix Codonopsis Pilosuale, to tradycyjny Chiński lek. Ma słodki smak i neutralny charakter. Jest stosowany przy chronicznym zmęczeniu w celu zwiększenia ogólnej witalności organizmu. Posiada właściwości regeneracyjne, wzmacnia organizm przy wyczerpaniu, ma korzystny wpływ na nerki, oraz zwiększa przyrost czerwonych płytek krwi.

Korzeń Targanka,
łacińska nazwa Radix Astragali Membranacei, wywodzi się z rodziny Fabaceae. Posiada słodki smak. Korzeń ten jest wykorzystywany w dalekowschodniej medycynie od ponad 4000 lat. Korzeń Targanka wspomaga odporność fizyczną i psychiczną, wzmacnia odporność na stres jak również dodaje sił i witalności. Jest stosowany w leczeniu cukrzycy, zmniejsza ciśnienie krwi i przy chorobach serca. Posiada właściwości stabilizowania i wzmacniania układu odpornościowego. Chroni organizm przed chorobami dróg oddechowych pochodzenia bakteryjnego i wirusowego.

Korzeń Dzięgla chińskiego,
łacińska nazwa Radix Angelicae Sinensis, wywodzi się z rodziny Apiaceae. Ma gorzko–słodki i lekko pikantny smak, oraz przyjemny zapach. Wpływa na wzmocnienie krążenia, przywraca regularność miesiączki, oraz zapobiega zaparciom i niestrawności z czego często biorą się hemoroidy.

Nasiona Lotosu,
łacińska nazwa Semen Nelumbinis. Wyciąg z tych bylin wodnych wzmacnia śledzionę i nerki. Pomaga wyeliminować nadmiar płynu z płuc i oskrzeli, pobudza umysł, oraz zwiększa witalność.

Nasiona Łzawicy ogrodowej,
łacińska nazwa Semen Coicis, zawierają w sobie skrobię, tłuszcze, białka, aminokwasy, leucynę, tyrozynę i lizynę. Mają działanie rozluźniające napięcia mięśniowe, przeciwnowotworowe, przeciwbólowe, oraz uspokajające. Ponadto, zmniejszają poziom cukru we krwi jak również wpływają na zmniejszenie gorączki.

Skórka Mandarynki,
łacińska nazwa Pericarpium Citri Reticulatae Perenne, ma słodki, owocowy i świeży zapach. Ma działanie stymulujące psychikę, posiada właściwości rewitalizujące, łagodzi bóle migrenowe, stymuluje trawienie i łagodzi wzdęcia.

Korzeń Lukrecji,
łacińska nazwa Radix Glycyrrhizae, wywodzi się z rodziny Fabaceae. Ma słodki smak i neutralny charakter. Wyciąg z Lukrecji łagodzi kaszel, działa łagodnie przeczyszczająco, oraz łagodzi skurcze. Ma korzystny wpływ na leczenie wrzodów żołądka i dwunastnicy. Działa detoksykacyjnie, oraz reguluje działanie innych składników preparatu  w organizmie.

Substancje pomocnicze: sacharoza, miód pszeczeli, talk.
Opis substancji pomocniczych:
Zarówno Sacharoza jak i Talk, są wykorzystywane w procesie technologicznym produkcji preparatu Hemorend nie w wyniku walorów smakowych, ale jako środek wiążący, czyli spoiwo. Wszystkie składniki czynne zawarte w preparacje mają, po przejściu procesu koncentracji substancji czynnych, postać sproszkowaną. Aby spoić te składniki potrzebne jest zastosowanie substancji pomocniczych. Zarówno zastosowane składniki jak i procesy technologiczne ich łączenia są zgodne ze sztuką i wielowiekową tradycją medycyny wschodniej.

SACHAROZA
W tym przypadku Sacharoza jest czysto organiczna, pozyskana z trzciny cukrowej i jako jest w 100% pochodzenia naturalnego.
Sacharoza jest nietoksyczna i bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie – stąd też jej udział w formowaniu granulatu. Sacharozę na skalę przemysłową zaczęto otrzymywać na Bliskim Wschodzie z trzciny cukrowej już w
starożytności. Cukier wyrabiano także w Indiach, oraz Chinach. Grecy byli narodem, któremu zawdzięczamy pojawienie się cukru w Europie. Cukier sprowadzono do Europy już w IV wieku p.n.e. i stosowano wówczas jako kosztowny lek.

TALK
Talk jest minerałem z gromady krzemianów i jako taki jest w 100% naturalny. Talk jest pochodzenia metamorficznego, występuje głównie w skałach powstałych w średnio wysokich temperaturach (300-400 stopni Celsjusza). Powstaje także z hydrotermalnego przeobrażenia skał ultrazasadowych (oliwiny i pirokseny) oraz w wyniku metamorfozy marmurów dolomitowych. Ze względu na swoje właściwości Talk jest bardzo szeroko wykorzystywany w przemyśle kosmetycznym i farmaceutycznym do wytwarzania pudru, maści, oraz jako dodatek do mydeł. Jest wykorzystywany jako spoiwo lub jako wypełniacz. Ponadto, jest nośnikiem magnezu.

W 2003 amerykańscy naukowcy przeanalizowali wyniki 16 przeprowadzonych wcześniej badań nad szkodliwością talku. Porównali je nie tylko ze sobą, ale i z doświadczeniami lekarzy, oraz danymi ze statystyk szpitalnych. Summa summarum doszli oni do wniosku, że nic nie wskazuje na istnienie powiązań stosowania talku z występowaniem chorób w organizmie ludzkim.

Naukowcom przekonanym o negatywnym działaniu talku brakuje nawet logicznej teorii co do tego w jaki sposób talk miałby te choroby wywoływać. 

Talk jest substancję całkowicie bezpieczną w stosowaniu. Mimo całej nieszkodliwości talku, nie poleca się go wdychać, ani zastępować nim cukru pudru.

Zgodnie z certyfikatem GACP, do produkcji suplementu diety HEMOREND zostały użyte tylko najwyższej jakości surowce naturalne.

 

hemorendNie siedź w stresie
Na sedesie!
Hemorend

1 opakowanie 20 saszetek - 75 zł.
Podstawowa kuracja obejmuje 3 opakowania preparatu.

Hemorend
3 opakowania - 60 saszetek - 210 zł.

Dziękuję!
Karolina Kamińska

 

 

 

 












brud na zdrowieBrud jest zdrowy - Grafika komputerowa - Mariusz Kowalski


Precz z czystością ubrudźmy się na zdrowie.
No oszalała, co tobie przyszło do głowy! Zabieraj te łapska z tej ziemi!!! No paznokcie czarne, no nie domyję! Jezu, a te spodnie no jak ja je teraz dopiorę. Precz do domu się umyć. Aaaa zabieraj te ręce z buzi! Tyle BAKTERII aaaaaaa!!!! Boże no teraz jeszcze będziesz chora. Zobaczysz będzie cię bolał brzuch. Gdzie ja mam ten płyn przeciwbakteryjny, dawaj ręce…..

Wielokrotnie byłam świadkiem takiej paniki ze strony mam i kochających babć.
Przerażenie i niezrozumienie wypisane na twarzy dziecka to widok bardzo nieprzyjemny.
-Ja się tylko bawię. 

Skąd teraz takie jest podejście?
Pamiętasz swoje dzieciństwo? Pamiętasz dzieci sprzed lat?  
Czy one chorowały od zabawy? Dotykania trawy, drzew, piasku.

Jak to jest?
Czasami dajemy sobie wolne od super czystości i mniej zwracamy na to uwagę na brudne ręce, szczególnie podczas letniego wypoczynku nad jeziorem, nad morzem, czy przy grillu i co chorujemy? Jeżeli bolą wszystkich brzuchy, to prędzej z przejedzenia. Właśnie, czy widujecie malowniczo umorusane dzieci, jak to niegdyś bywało. Nie z biedy lecz od zabawy? Bo ja nie.

Podstawowa higiena
Mycie rąk mydłem po przyjściu do domu oczywiście wskazane. Po wyjściu z toalety bezwzględnie wskazane. Kąpiele, prysznice wieczorne i poranne też, ale nie jakimś antybakteryjnym płynem!!!

Myjąc skórę mamy zmyć brud, zaschnięty pot, jego zapach i część bakterii, a nie całą warstwę lipidową skóry, która chroni nas przed podrażnieniami, uszkodzeniami i stanowi filtr przed promieniowaniem.

Myjąc skórę środkami, które nie są naturalnego pochodzenia, zawierają SLS, parabeny, pegi, szereg substancji bakteriobójczych nie tylko wcieramy chemię w skórę, ale pozbawiamy ją ochrony. Dziwimy się, że mamy coraz bardziej podatną skórę, alergiczną. Więc powiedzenie - Częste mycie skraca życie, choć żartobliwe, to jednak fakt. Od siebie dodam - jakie mycie.

Nie jesteśmy sami i nie należymy do siebie
Żadna to z mojej strony pomyłka językowa.
Nasze ciało to dom dla bakterii, które pokrywają naszą skórę i są w naszym wnętrzu. tak więc jesteśmy chodzącą bakterią, łączna masa to ok 2 kg, na samych dłoniach mamy 150 różnych rodzajów bakterii. Dlaczego ich tak nie lubimy i staramy się ich pozbyć, to nie intruzi, lecz strażnicy, naszego zdrowia, mordując ich zagrażamy życiu własnemu.

Niby wszyscy wiedzą i co z tego. Człowieku pijesz bakterie i je zjadasz.
Pijemy jogurty, powstają dzięki namnażaniu się bakterii, jemy pleśń (sery pleśniowe), warzywa z mnóstwem bakterii - kiszoną kapustę, a brzydzimy się bakterii na skórze Gdzie tu logika???

Pieniądze nie śmierdzą. Bzdura to dopiero skupisko bakterii i co nie używamy trzęsiemy się ze strachu biorąc banknot do ręki, mamy odruch wymiotny, bolą nas ciągle brzuchy. Raczej nie, no chyba, że za dużo ich wydamy.

WYSPRZĄTANA RADOŚĆ ŻYCIA strach bycia flejtuchem
Niestety wiele osób większość kobiet ma takie podejście. Naprawdę nie mówię o tym, żeby kuchnia była oblepiona tłuszczem, a w łazience wiało szambową grozą. Wpółcześnie bardziej się dba o wyczyszczenie podłogi, niż o dokładnie szczotkowanie zębów. Wiele osób o porządek w domu dba ale, żeby nie mieć śmierdzących stóp to już nie. U nas dbanie o czystość i porządek to zazwyczaj stosowanie środków chemicznych w celu wyczyszczonych gładkich powierzchni i eliminację wszystkich bakterii no przepraszam wg reklam 99,90%. Jedną dziesiątą zostawiamy, a niech sobie u nas pomieszka.

Z pamiętnika perfekcyjnej Pani domu
dom służy do sprzątania nie do mieszkania

Substancje żrące nie tylko brud zeżrą - zdrowie też

Kulturowa fobia, nakręcana przez media i firmy produkujące chemię gospodarczą. W telewizji możemy sobie pooglądać, programy właściwie to już od rana. Wspaniała i perfekcyjna Pani domu ma idealną czystość, wszystko dzięki użyciu cudownych środków. Zalecają lot z mopem, a już szał przed świętami NAWOŁUJĄ SPRZĄTAJ SPRZĄTAJ SPRZĄTAJ MAMY TAKIE TECHNIKI że...

W czasopismach szczególnie takie wspaniałe rady: dajemy Tobie wspaniały plan NO TAK JAKBYŚ NIGDY NIE SPRZĄTAŁ. Wysprzątany dom to gwarancja wspaniałych świąt. Dobra zorganizowana matka, żona i kto tam jeszcze ma co: the winner is "czysto" - tak się właśnie postrzega ludzi.

No i to społecznie zawsze trzeba być w gotowości, bo a nóż ktoś nas odwiedzi i zobaczy roztocze wałęsające po półce i co będzie? Co ludzie powiedzą? Jak mnie ocenią?

Jesteśmy postrzegani przez pryzmat czystego dywanu skutecznie wyczyszczonego za pomocą cud środka. Nieważne jaka to chemia.

Tak na marginesie to na dywanach czyszczonych chemią bez spłukiwania bawią się dzieci, leżymy, dotykamy gołą skóra. Dokładnie liczymy kalorie, ile jemy ciastek, a ile chemii dawkujemy, to już niekoniecznie.

A gdy staną nad grobem
Kim była, jak żyła nasza zmarła? Hmm... no powiedzą - umęczona pod sprzątaniem i praniem. W domu czysto miała ot co. No miła była. W domu czysto miała ot co.

Zawód sprzątanie - praca w warunkach szkodliwych
Zawodowo sprzątające Panie naprawdę nie mają lekko. Sprzątanie to zawód niebezpieczny. Proszę nie grymasić. Nie dość, że nikt nie ceni takiej pracy, to jeszcze narażone są na ciągłe wdychanie oparów chemikaliów i kontakt z nimi przez wiele godzin codziennie. Spraye, atomizery do czyszczenia powierzchni rozpylają się w powietrzu, które wdychamy. Rozprowadzane, czy psikane płyny odbijają się od spryskiwanych powierzchni, wchłaniają się przez skórę i są wdychane, a do tego większości tych oparacji odbywa się w zamkniętych pomieszczeniach.

Nabłyszczone mamy nie tylko meble - płuca też. Panie wlewając płyny do wiader zazwyczaj się nad nim pochylają. Jeśli nawet ręce mają zabezpieczone rękawicami gospodarczymi (o ich wątpliwym jakościowo wykonaniu i bezpiecznym pochodzeniu źródła surowców i reakcji w kontakcie ze skórą to już chyba nie wspomnę) to często czystościowe płyny jakoś się wleją do środka rękawic. Ile z tych kobiet ma zniszczoną skórę i cierpi?

Gąbka to dopiero przygoda
Oczywiście nie mówię tu o Przygodach Baltazara Gąbki, która jest fantastycznym animowanym serialem, ale o gąbce kuchennej, w której jest tyle bakterii, że ho ho ho. Tam się dopiero dzieje, a dotykamy jej bez obrzydzenia?! Mnie akurat takie ścierki i gąbki obrzydzają.

A teraz to już hit
Jakiś czas temu będąc na przyjęciu zorganizowanym letnią porą w tzw. plenerze gdzie każdy przywozi ze sobą torbę smakołyków w tym owoców, jedna sympatyczna Pani przywiozła ze sobą jabłka i winogrona, które przed podaniem, jak to zwykle się robi, trafiły pod kran, ale ona poszła krok dalej i płynem do naczyń polała winogrona w celu ich dokładnego umycia. Oniemiałam! Nie dość, że kilkakrotnie w ciągu dnia aplikujemy sobie chemiczne świństwo, to jeszcze w owoce?

Czy nie jest tak, że wasza skóra jest coraz bardziej delikatna. To nie wiek lecz ciągłe jej podrażnianie i zmywanie bariery lipidowej skóry. Niedługo populacja będzie miała alergię nawet od samego życia.

A może być inaczej, zdrowiej i czysto

Bezpieczne płyny Dla maluchów nie tylko do ubranek.
Większość dzieci jak to się mawia ciągnie smoka, dlatego mycie chemicznymi płynami nie jest wskazane, część osób wyparza smoczki, warto jednak używać Bezpiecznego Płynu do Mycia smoczków,
również do butelek i naczyń, z których dziecko korzysta.

Również dla dzieci jak i osób o bardzo wrażliwej skórze mogę polecić Płyn do prania.
To ekologiczny detergent stworzony z roślinnych składników pochodzących z biologicznych upraw, idealny również do prania delikatnych tkanin oraz wełny. Nie zawiera pochodnych ropy naftowej, siarczanów, ani syntetycznych środków konserwujących i zapachowych.

Piorący aloes
Co prawda sam aloes nie wypierze nam ubrań, ale jego dodatek, wraz z roślinnymi piorącymi składnikami poradzi sobie z ubrudzonymi ubraniami. Płyn jest skoncentrowany, więc wystarczy nam na długie i wydajne zastosowanie.

Precz podrażnienia
Daj skórze swoich rąk odpocząć od chemii.
Skoncentrowany Płyn do Mycia Naczyń z olejkiem cytrynowym
to delikatny środek do mycia naczyń. Użyty w produkcie czysty olejek eteryczny z cytryny, to naturalny ekstrakt bakteriobójczy. Dzięki niemu naczynia będą czyste, a dłonie nie będą narażone na podrażnienia i uczulenia. Wystarczy kilka kropel tego wydajnego środka i cały zlew brudnych naczyń zacznie lśnić czystością i cieszyć przyjemnym zapachem.

Na oporne brudy
Jeżeli sądzisz, że tylko chemia wyczyści oporne brudy to czas zmienić myślenie 
Odtłuszczający środek do trudnych zabrudzeń z olejkiem z trawy cytrynowej
wygra z niechcianymi brudami. Dzięki naturalnym powierzchniowo czynnym składnikom możesz wyczyścić każdą powierzchnię z którą do tej pory nie można było sobie poradzić. Środek jest idealny do czyszczenia kuchenek, kuchenek mikrofalowych, piekarników, zlewów, kafelków. Aby go użyć, wystarczy, że spryskasz zabrudzona powierzchnię i zetrzesz. Wyjątkowo trudne zabrudzenia należy spryskać i pozostawić, a środek zetrzeć dopiero po kilku minutach.

Bezpieczna i czysta toaleta
Jakiś czas temu w mediach podano informację o poparzeniu się dziecka w kontakcie z deską sedesową, która została umyta chemicznymi środkami, jakie stosuje większość osób, tyle, że nie została właściwe spłukana. To bardzo bolesna konsekwencja użycia takich środków. Ile jest podobnych przypadków, a ile dzieci "dorywa się" do szafki z detergentami? Nie da się ustrzec przed wszystkim i nie zawsze rodzice upilnują pociechę mimo swych starań, dlatego lepiej mieć w domu środki do mycia toalet, które nie wyrządzą nikomu krzywdy.
Bio żel do toalet
to naturalny detergent, który sprawi, że Twoja łazienka będzie czysta, a zapach będzie miły dla domowników. Aby wyczyścić toaletę wystarczy wycisnąć płyn na powierzchnię pod rantem i poczekać chwilę. Następnie wyczyścić szczotką, spłukać i cieszyć się czystością i przyjemnym zapachem.

Składniki produktu to Biosurfaktanty pochodzenia roślinnego i pozyskiwane biotechnologicznie, >5% anionowych środków powierzchniowo czynnych, środki konserwujące (Lacid Acid - kwas mlekowy) i kompozycja zapachowa sprawiają, że Bio żel do toalet nie jest szkodliwy dla osób, które go używają. Bardzo skutecznie niszczy bakterie, a zarazem nie jest szkodliwy dla środowiska.

Do usuwania kamienia z wanny, umywalek, kafelków warto zastosować
Bio koncentrat do łazienek
który w sposób bezpieczny dla nas go usunie. Można go również użyć do łazienkowych podłóg, czy luster.

W celu usunięcia kamienia i mycia: umywalek, wanien, armatury łazienkowej, brodzików i kabin prysznicowych, wc w żłobkach, przedszkolach i mieszkaniach warto wybrać Bio piankę do mycia łazienek,
która szybko rozprawi się z niechcianym brudem i pozostawi naszą łazienkę czystą na dłużej.

Czysta lodówka i mikrofalówka
Co jakiś czas myjemy lodówkę, oczywiście jakimś żrącym płynem, a potem kładziemy marchewkę na półkę? Przecież nie jesteśmy w stanie dokładnie wypłukać środków chemicznych użytych do czyszczenia. Część przejdzie do jedzenia. Smacznego?

A umyta trucizną mikrofalówka, (lepiej, żeby jej nie było, ale jak ktoś ma...) to już w ogóle tragedia, bo trujący specyfik jest jeszcze dodatkowo podgrzewany. Pomijam fakt, że przy czyszczeniu takich powierzchni często się nachylamy i wdychamy chemiczne opary, a można bezpieczniej i przyjemniej.

Środek Czyszczący do Ogólnego Stosowania
z mieszanką olejków cytrusowych. Środek ten doskonale sprawdza się przy czyszczeniu wszelkich materiałów, od granitu po stal nierdzewną, z wyjątkiem powierzchni woskowanych. Wyczyścisz nim kuchenkę mikrofalową, kuchenkę i lodówkę.

Naturalne składniki sprawiają, że produkt można stosować w sąsiedztwie żywności.
Ciesz się świeżym zapachem mieszanki olejków cytrusowych, które są naturalnymi ekstraktami bakteriobójczymi.

Wszystkie przedstawione środki czystości pomimo, iż zawierają naturalne składniki nie są produktami spożywczymi.

Ktoś zapyta po co to wszystko?
A czy ktoś zapyta dlaczego tak ludzie chorują i są tak podatni na wiele schorzeń?
Ile razy dusimy się wręcz od tych cudownie reklamowanych chemicznych płynów?
Dziwimy się nie paliła a raka krtani ma?

Oczywiście niekoniecznie z powodu chemikaliów, ale na wszystko zawsze składa się kilka czynników, nigdy nie chorujemy ot tak i z jednej tylko przyczyny. Choroba to nie uraz. Zazwyczaj sami sobie ją wypracowujemy. Obecnie coraz większe zdziwienie budzi w nas osoba, która nie ma alergii i jest zupełnie zdrowa.

Czy tak być musi? Sami zadecydujcie.

Pozdrawiam
Karolina Kamińska